© 2014 pactum

Czy samochód należy do wspólnika?

Przy podpisywaniu umowy spółki jawnej jeden ze wspólników zadeklarował, że wniesie do niej samochód ciężarowy. Upłynęło już kilka miesięcy a on jeszcze nie dał spółce do dyspozycji tego pojazdu. W umowie ustaliliśmy, że aporty mają być przekazane w ciągu miesiąca. Czy ten samochód nadal stanowi własność wspólnika i przekazanie go spółce wymaga dodatkowej umowy?

EKSPERT WYJAŚNIA

Nie. W takiej sytuacji nie jest konieczne zawieranie odrębnej umowy dotyczącej przeniesienia własności samochodu będącego przedmiotem aportu.

Wniesienie wkładu do spółki jawnej może przybierać różne formy. Jedną z nich jest przeniesienie własności rzeczy np. samochodu. Wniesienie aportu ma charakter czynności zobowiązująco-rozporządzającej. Oznacza to, że czynność zobowiązująca wywołuje skutek rozporządzający z chwilą zawarcia umowy spółki.

Z przepisów wyraźnie wynika bowiem, że wkład wspólnika może polegać na przeniesieniu lub obciążeniu własności rzeczy lub innych praw, a także na dokonaniu innych świadczeń na rzecz spółki. Co więcej, prawa własności rzeczy, które wspólnik zobowiązuje się wnieść do spółki, uważa się za przeniesione na spółkę. Ten ostatni zapis wskazuje na to, że w momencie gdy wspólnik zobowiązał się wnieść do spółki jawnej w formie aportu samochód, to jednocześnie przeniósł na nią prawo własności do niego.

W przypadku gdy wspólnik nie wywiązuje się z obowiązku przekazania spółce samochodu, wspólnicy, którym przysługuje samodzielne prawo reprezentacji i prowadzenia spraw spółki mogą dochodzić wykonania tego zobowiązania. Z roszczeniem w tej sprawie może też wystąpić spółka reprezentowana przez wspólnika mającego prawo jej reprezentacji. W takich przypadkach sąd będzie oceniał odpowiedzialność niesolidnego wspólnika z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania w świetle przepisów kodeksu cywilnego.

PODSTAWA PRAWNA: Art. 48 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Gazeta Prawna nr 91 (1958) z dnia: 8.05.2007
Autor: Krzysztof Kęciak